RSS
 

Świat jest piękny tylko ludzie to…

26 sty

Zastanawia mnie to już nie od dziś skąd w ludziach tyle jadu. Zazdrość ? Czego tu zazdrościć ? Chęć dokopania ? Czy zwykłe żal dupę ściska ? Nie od dziś wiadomo, że ludzie gadali, gadają i gadać będą bo życie osobiste takie bezbarwne i nudne to trzeba swoje 5 groszy dorzucić innemu. A jak się już tego kogoś nie zna to w ogóle ! W internecie jestem taki anonimowy. Guzik ! Są jeszcze tacy, którzy to jak rodzina. A tak naprawdę wychodzi to stare przysłowie – z rodziną to najlepiej na zdjęciach i to od pasa w górę, żeby nie widzieć kto komu po piętach depcze. Jest mi cholernie źle z tego powodu, że ktoś kogo uznawałam za osobę, która jest OK i w jednym przypadku w jakimś sensie jesteśmy rodziną gada tak a nie inaczej… Bo jeśli kogoś nie znam i ten ktoś nie zna mnie to inna bajka. Do takich to w ogóle brak mi słów. Mam tylko nadzieję, że takie osoby będą dbać o tych których kochają lepiej niż mi się w głowie mieści. 

I tak kolejny raz przejechałam się na ludziach. Przepraszam bardzo czy ja jestem jakaś gorsza ? Jedyne co mi wolno to leżeć krzyżem w pokoju i nie wyściubiać twarzy z mieszkania ? Nie wolno mi raz na 365dni odreagować życia codziennego ? A co Wy myślicie, że człowiek żyje samym autyzmem i tymi innymi chorobami? Że Mój świat to tylko i wyłącznie może i musi kręcić się wokół domu – szpitali – lekarzy i czasami urzędów ? Misiek od urodzenia nie ma namalowanej dokumentacji medycznej w paincie. Nie chciałoby mi się aż tyle bawić w takie pierdoły skoro niektórzy mają takie najwidoczniej przekonanie. Za pieniądze z balu bawiłam się w minioną sobotę na koncercie ukochanej grupy ? No widzisz – Nie. Balu jeszcze nie było. Ktokolwiek cokolwiek zlicytuje idzie na leczenie Michała. A bal jest 25 lutego jak nie umie się czytać ze zrozumieniem. Nienawidzę gdy ktoś wygrał resztkę rozumu na loterii fantowej i takimi pustymi słowami szkodzi Mojemu dziecku ! Przepraszam, ale nie mogę tego zdzierżyć. Po mnie to można jechać, ale jak już ktoś szkodzi tym mojemu dziecku no to sorry tam są drzwi jeśli życie Ci miłe. Każda normalna kochająca matka się ze mną zgodzi. Co do mojej odskoczni to dzięki rodzicom i przyjaciołom mogłam pojechać do Krakowa na dosłownie całą dobę. Dostałam prezent gwiazdkowo-urodzinowy. Do końca nie chciałam jechać bo mimo wszystko wiedziałam, że znajdą się ludzie którzy wyrażą swoje zdanie obrzucając mnie błotem. Nie chciałam też jechać ze względu na sytuacje z Misiem. Ale przyjaciele i rodzina powiedziała – Jedź! Należy Ci się chwila resetu! Prędko się to nie powtórzy ! Dostałaś prezent więc go dobrze wykorzystaj! Tak też zrobiłam – Michał miał opiekę. Wiedziałam, że mogę być spokojna. Ale wracam… pełna euforii, ze zdartym gardłem i obolała, ale szczęśliwa.

Nagle nadchodzi poniedziałek i boskie pierdzielnięcie. Bo w przypływie euforii podzieliłam się z innymi swoim szczęściem. Uwierzcie poniedziałek mimo, że od samego rana to był taki stresowy dzień – Komisja Wojewódzka we Wrocławiu. Nasze być albo nie być. To niemal od rana się zaczęło. Najpierw jeden wpis na fejsbusiu. Później już lawina telefonów i smsów. Jakie to marnotrawstwo będąc w tak ciemnej murzyńskiej dupie wydać 400zł na bilet na koncert! No tylko my ze swoich nie wydaliśmy grosza na to. Łącznie z przejazdem tam i spowrotem. TO BYŁ PREZENT rozumiecie ? Czy użyć jeszcze znaków dymnych i Bóg wie czego jeszcze ? Zorientujcie się w sytuacji a później podnoście w ogóle głos! Szlag mnie trafia naprawdę. Bo najwięcej w tym wszystkim mają Ci, którzy znają nas tyle co nic. Tyczy się to wszystkich osób, które zrobiły w poniedziałek totalną gównoburze. Zajmijcie się swoim życiem. Nie życzę najgorszemu wrogowi chorego dziecka. Jeżdżenia po lekarzach, szpitalach i klinikach. Zbierania makulatury w postaci coraz to nowych rozpoznań chorób Michała, wyników, badań, zaświadczeń. Nie będę ich tutaj zamieszczać bo nie jestem głupia. Jeśli komuś naprawdę zależy to zapraszam na kawę do Nas i czytajcie do woli. Ale w internecie zamieszczać dokumentacji Michasia nie będę. Przede wszystkim poznajcie w ogóle jego. Autyzmu nie widać. To nie jest grypa, że się ją ma i po kilku dniach odchodzi bo piło się syropki. Każdy autysta jest inny! Dwóch takich samych choćbyście nie wiem jak chcieli to nie znajdziecie ! I przestańcie siać ferment bo karma wraca! Czy to szybciej czy wolniej. Ale odbije się to czkawką. wam nie mi.

Człowiek nie dość, że przeszedł tyle ile przeszedł, mam chęć pomagania innym. Stworzyłam w naszym mieście Klub Rodzica Autyzm Help. Można przyjść wygadać się, razem coś porobić. Robię wszystko, żeby Moje dziecko miało lepsze jutro! Wiszę na telefonach (Moje bilingi są takie bogate, że przedmąż się czasami śmieje, że gorzej niż bizneswoman) jeżdżę, kłócę się, wyrażam swoje opinie. Walczę ! Są tacy, którzy pomagają kopem w tyłek bo nadchodzą chwilę zwątpienia czy to wszystko aby nie Moja wina, że się spieprzyło ? Ale są też tacy, którzy powiedzą, że to ja jestem wrzodem na dupie bo nie pracuje i ciągnę od Państwa i jeżdżę za to gdzie mi się podoba… Ameby umysłowe. Tak się składa, że nie mam milionów od państwa Bo Zasiłek Pielęgnacyjny  jak wiadomo wynosi 153zł(nie mamy go), Zasiłek rodzinny na dziecko powyżej 5r.ż uczące się – 124zł, Zasiłek pielęgnacyjny opiekuńczy (nie mamy go) od stycznia 2017 – 1406zł , jest też jeszcze dodatek rehabilitacyjny 80zł (nie mamy go) i alimenty (dawca nasienia nie płaci – płaci Fundusz Alimentacyjny – 400zł) a i cudem jak coś 500+. Nie pracuje bo ktoś musi zająć się Michasiem i jeździć z nim do lekarzy i mieć na niego oko na około głowy. Straciłam jego 4lata pracując nieraz po godzinach. Pracodawca bardzo nie lubił gdy słyszał – jestem w szpitalu z synem czy syn jest bardzo chory. Normalne prawda ? Ale do 3,5r.ż wychowywałam go sama. Zastępując mu tatę i mamę. Nauczyło mnie to kilku ważnych rzeczy w życiu. Mogłam liczyć na rodziców bo to mama ciągle siedziała z Michasiem gdy ja byłam w  pracy. Gdy raz jego stan się pogorszył i z Wałbrzyskiego Szpitala wieziono Nas do Wrocławskiej Kliniki na sygnale to ja przy nim byłam non stop. Dzień i noc śpiąc na podłodze albo krześle.

Czy mam dość? Tak mam. Czy mam dość wampirów energetycznych? O tak – bardzo ! Czemu do krytykowania kolejka się nie kończy a do pomocy już brak chętnych ? I wiecie co ? Musiałam to napisać. Czy to coś da ? Nie wiem. Choć nie ukrywam, że bardzo bym chciała. Musiałam to z siebie wyrzucić bo to co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie w ogóle. Aby tylko człowiekowi nerwy napsuć a ponoć leżącego się nie kopie ? Nie mam nic do ukrycia. Tylko przestańcie siać ferment! Każdy ma prawo na odskocznie. Każdy ma prawo do szczęścia gdzieś w tym całym bajzlu. Każdy ma prawo żyć i nie być poniżanym no chyba, że pół wioski wybił… to już jak to woli. Ale ja nikogo nie zabiłam i nie zrobiłam krzywdy. Życie samo nas weryfikuje kim jesteśmy i z jakimi ludźmi będzie Nam dane żyć. Nie róbcie drugiej osobie pod górkę i nie mieszajcie jej z błotem bo coś Wam kuźwa w życiu nie wyszło. Każdy z Nas ma problemy, tragedie. I uszanujmy to.

Na koniec zapraszamy Was kolejny raz z rzędu na Bal Dobroczynny 25 lutego w Karczmie Kamiennej w Czarnym Borze. Start imprezy o 19:00 koniec – okolice 6rano :) Bawicie się świetnie – pomagacie. My też tam zawitamy. Nie będziemy pewnie do końca, ale na początek i jakiś czas na pewno. Każdy grosz pójdzie co do cna na leczenie Michała. Mamy już pewniaka w 80% Wady Genetycznej – Zespół Aaskarga. Leczenie choćby stomatologiczne będzie bagatelną kwotą. Leczenie chorób wcześniej wykrytych też będzie finansowane z tej zbiórki. Bilety możecie kupić dzwoniąc pod numery podane na plakacie. I nie nie pojadę sobie na jakiś koncert, nie zrobię zakupów w galerii czy Bóg wie co jeszcze bo dziecko jest najważniejsze :) No to czołem! I tym którzy tak źle mi życzą też się uśmiecham :) 15871202_869464476524031_185972916_n

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Autyzm, Pamiętnik

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz